
Łukasz „Janosik” Januszczak z programu „Farma” cieszy się ogromną popularnością, a jego odejście z show wywołało silne emocje zarówno u niego, jak i u widzów. W transmisji na żywo na Instagramie programu przyznał szczerze, że był to dla niego wyjątkowo trudny moment.
Uczestnik musiał opuścić program po przegranym pojedynku oraz decyzji innych uczestników. W rozmowie podsumował swoje doświadczenia, podkreślając, jak ważne były dla niego relacje z innymi:
– Przez ostatnie miesiące żyłem za granicą i miałem kontakt głównie z ludźmi z pracy. Tutaj nagle znalazłem się wśród osób, które stały mi się bardzo bliskie. Czułem się jak w rodzinie. Były konflikty, ale mimo wszystko było tam naprawdę dobrze – mówił.
Dodał także, że najtrudniejsze było dla niego rozstanie z tym środowiskiem:
– Nie chciałem tego opuszczać. Moment, w którym musiałem wyjść z „Farmy”, był najgorszym w moim życiu.
Janosik zdradził, że po wyjściu z programu dopadło go poczucie pustki: brak codziennych obowiązków i kontaktu z uczestnikami był dla niego przytłaczający. Podkreślił, że zrozumieją to tylko osoby, które same przeżyły podobne doświadczenie.
Nie ukrywa, że najmocniej trzyma kciuki za swoją przyjaciółkę Paulinę:
– To jest prawdziwa gwiazda, ma niesamowitą osobowość. Według mnie to „czarny koń” programu. Mam nadzieję, że wygra – powiedział.
Podczas transmisji wyszło też na jaw, że nie był sam – w Warszawie spotkał się z Olą, jedną z uczestniczek należących do jego sojuszu „młodych wilków”.