
Jeszcze niedawno emanował energią na parkiecie, dziś mówi wprost: jedno badanie zmieniło wszystko. Jan Kliment postanowił podzielić się z fanami historią, która skłania do refleksji.
Od lat uchodzi za jednego z najbardziej rozpoznawalnych tancerzy w Polsce. Szeroka publiczność poznała go dzięki występom w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie zachwycał nie tylko techniką, ale też charyzmą i lekkością sceniczną. Widzowie mogli oglądać go również w „Mam Talent!”, gdzie jego doświadczenie i wyczucie ruchu były nie do przecenienia.
W życiu prywatnym znalazł szczęście u boku Lenki Klimentovej. Od lat tworzą zgrany duet – zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Narodziny syna Christiana w 2022 roku jeszcze bardziej umocniły ich rodzinę. Kliment często podkreśla, że to właśnie bliscy są jego największą motywacją.
Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało idealnie – aktywne życie, sukcesy zawodowe i szczęśliwa rodzina. Tym większym zaskoczeniem dla fanów było jego ostatnie wyznanie. Tancerz przyznał, że mimo dobrej formy zaczął dostrzegać niepokojące sygnały ze strony organizmu. To właśnie one skłoniły go do wykonania badań, które okazały się przełomowe.
Jego historia szybko rozeszła się w sieci. Fani docenili szczerość i odwagę w mówieniu o zdrowiu – bo jak pokazuje, nawet osoby wysportowane nie są wolne od problemów zdrowotnych.
Moment, w którym usłyszał diagnozę, był dla niego prawdziwym wstrząsem. Przez lata funkcjonował w intensywnym trybie, jednak dopiero szczegółowe badania ujawniły, że jego organizm potrzebuje wsparcia. Rezonans magnetyczny wykazał coś, czego się nie spodziewał – stłuszczenie wątroby.

„Ciało mówi: ogarnij się!” – wyznał w nagraniu na Instagramie.
Przyznał, że w pewnym momencie „zgubił siebie” – mimo aktywności zawodowej nie zawsze dbał o równowagę i zdrowe nawyki. Diagnoza stała się dla niego sygnałem alarmowym i impulsem do zmiany.
Nie ukrywał emocji – w jego słowach było zarówno zaskoczenie, jak i wdzięczność. Jak podkreślił, lepiej dowiedzieć się wcześniej i mieć szansę na poprawę. To właśnie ten moment sprawił, że postanowił działać natychmiast.
Po diagnozie Kliment nie zwlekał ani chwili. Rozpoczął nowy rozdział – oparty na ruchu, konsekwencji i świadomych wyborach. Wrócił do tańca z jeszcze większym zaangażowaniem.
„Totalnie zgubiłem siebie i zrobiłem coś, co zmieniło wszystko. Poszedłem na badanie profilaktyczne – rezonans magnetyczny. Wytrzymałem 45 minut bez ruchu. Wynik? Stłuszczona wątroba. Ciało mówi: ogarnij się! I wtedy zacząłem działać – więcej ruchu, więcej tańca, treningi w domu, warsztaty, obozy, lekcje prywatne. Tańczyłem wszędzie. Do tego tenis stołowy dwa razy w tygodniu. Bez wymówek. Zacząłem też zwracać uwagę na dietę” – powiedział.
Efekty pojawiły się szybciej, niż się spodziewał. Już po dwóch miesiącach zauważył ogromną różnicę – nie tylko w wyglądzie, ale przede wszystkim w samopoczuciu.
„To nie była tylko zmiana wyglądu. To był moment, który zmienił wszystko” – napisał.
Dziś jego historia ma jeszcze jeden ważny wymiar – jest apelem do innych.
„Czasem jedno badanie potrafi otworzyć oczy bardziej niż cokolwiek innego. Dbaj o siebie. Badaj się. Zdrowie to nie opcja – to podstawa” – podkreślił.
Trudno się z nim nie zgodzić. To przypomnienie, że o zdrowie warto dbać na co dzień – zanim organizm sam zacznie się o nie upominać.