
AKPA
Choć Dorota Wellman na co dzień kojarzy się ze szczerym uśmiechem w programie “Dzień Dobry TVN”, jej najnowsze wyznanie na temat śmierci dosłownie wprawia w osłupienie. Zamiast unikać trudnych tematów, gwiazda wydała jasne instrukcje dotyczące swojego ostatecznego pożegnania. Jej wizja ostatniej drogi totalnie odbiega od tego, co znamy z polskich nekropolii. Szczęka opada, bo znana dziennikarka stanowczo odrzuca tradycyjny grób i planuje coś, co dla wielu wciąż jest absolutnym tabu.
Dorota Wellman, jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek, postanowiła podzielić się z fanami bardzo mrocznymi refleksjami. Przy okazji tematyki poruszanej w jej książce “After Party”, gwiazda zaczęła głośno mówić o śmierci i ostateczności. Choć na co dzień tworzy radosny duet z Marcinem Prokopem, w życiu prywatnym ma za sobą niezwykle bolesne doświadczenie pożegnania rodziców oraz teściów. To właśnie te traumatyczne przeżycia sprawiły, że zaczęła otwarcie planować własny koniec.
Dziennikarka wyznała bez ogródek, że tradycyjne cmentarze budzą w niej wyłącznie smutek i żal. Sporadycznie zjawia się na grobach bliskich, by odbyć z nimi “spotkanie”, jednak widok klasycznych pomników potęguje tylko ból po stracie. Dla prezenterki widok wykutych w kamieniu nazwisk to zdecydowanie za mało, by oddać prawdziwą pamięć o drugim człowieku.
AKPA
Pogrzeb Doroty Wellman bez nagrobka. Dziennikarka chce rozsypania prochów.
To właśnie niechęć do ponurych nekropolii sprawiła, że pogrzeb Doroty Wellman ma wyglądać zupełnie inaczej, niż nakazują to ogólnie przyjęte normy. Dziennikarka podjęła bezkompromisową decyzję i stanowczo zapowiedziała, że nie decyduje się na nagrobek. Zamiast chłodnej, marmurowej płyty, gwiazda wybiera wolność, co dla tradycyjnych odbiorców może wydawać się mocno kontrowersyjne.
Mnie to boli. Patrzę na te nazwiska, przypominam sobie, że istnieli i zostało po nich tylko tyle poza tym co ja o nich wiem i pamiętam. Myślę, że symboliczny pogrzeb rozsypania prochów w lesie czy nad morzem jest dużo lepszy
Stypa jak After Party. Dorota Wellman wybrała już piosenkę na pożegnanie.
O ile całkowita rezygnacja z nagrobka rozpala internet do czerwoności, o tyle wizja tego, jak ma wyglądać stypa Doroty Wellman, to absolutny przełom. Gwiazda planuje imprezę zamiast rozpaczy, co dla wielu tradycyjnych widzów jest po prostu szokujące. Podobnie jak zmarła gwiazda “Świata według Kiepskich”, Marzena Kipiel-Sztuka, która zażyczyła sobie na pożegnaniu kolorowych balonów, Wellman odrzuca czarną żałobę na rzecz radosnej celebracji życia. Dziennikarka jako inspirację podaje również Wojciecha Morawskiego, który zyskał piękne, muzyczne spotkanie na swoją cześć.
Nie chciałabym uroczystości pogrzebowej takiej smutnej. Uważam, że powinniśmy powspominać człowieka, który odszedł w fajny sposób. Anegtoty, sympatyczne wspomnienia. Te płacze, rwanie włosów z głowy to jest rzecz zupełnie niepotrzebna. […] Jeśli to jest fajny człowiek to najlepsza jest impreza. Ludzie piją, rozmawiają, uśmiechają się na samą myśl. Wolałabym żeby to tak wyglądało.
Gwiazda “Dzień Dobry TVN” ma już nawet wybrany konkretny utwór muzyczny na to wydarzenie. To wielki hit Earth, Wind & Fire September. Zdaniem prezenterki, ten kultowy kawałek sprawdzi się idealnie.
Piosenka jest o tym, że kiedyś było fajnie. Wspominasz to z przyjaciółmi. Idealnie pasuje do stypy
Cała ta niecodzienna i odważna koncepcja sprowadza się do jednej, mocnej puenty. Dziennikarka z pełnym przekonaniem twierdzi, że
żyjemy w czyjejś pamięci
Dorota Wellman bez litości dla Anny Dereszowskiej. “Tobie ukradli spodnie”. Na sali zapanowała wymowna cisza, a potem… salwa śmiechu [galeria]
Źródło: AKPA
Autor:
Maja Ludwiczak
redaktor styl.fm