
28-latek z Polski zmarł w szpitalu w słowackim Liptowskim Mikułaszu, po tym jak w środę, 21 stycznia, został ciężko ranny podczas jazdy na na nartach. Mężczyzna korzystał ze stoku w miejscowości Jasná w Niżnych Tatrach, gdzie znajduje się największy w kraju ośrodek narciarski. Ze wstępnych ustaleń wynika, że uderzył w bariery ochronne. Jego reanimacja rozpoczęła się już na miejscu zdarzenia.
Słowacja. 28-letni Polak nie żyje. Uległ wypadkowi na nartach
Nie udało się uratować życia 28-letniego Polaka, który został ciężko ranny w wypadku w Niżnych Tatrach na Słowacji. W środę, 21 stycznia, w godzinach popołudniowych – jak poinformowała Horská záchranná služba – mężczyzna zjeżdżał na nartach ze stoku na terenie ośrodka Jasná Chopok, który jest największym na Słowacji kurortem narciarskim. Z nieznanych przyczyn 28-latek uderzył w bariery ochronne, odnosząc poważne obrażenia ciała.
Jako pierwszy udzielał mu pomocy członek patrolu narciarskiego, który rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową, po tym jak stan poszkodowanego nagle się pogorszył, a on sam stracił przytomność. Reanimację kontynuowali następnie ratownicy górscy, którzy zabrali Polaka saniami do Priehyby, skąd został on przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Liptowskim Mikułaszu; tam lekarze stwierdzili jego zgon.